Czy kiedykolwiek przeżyłeś dzień, który wyglądał jak wyjęty prosto z sitcomu? Przygotuj się na wysłuchanie dezorientujących i frustrujących historii o szefach, którzy sprawili, że ich pracownicy zaczęli wątpić we własne zdrowie psychiczne.
Kawiarnia, która upadła bez swojego niedocenianego bohatera, przebiegły współpracownik tkający sieć oszustw, szef udający guru sprzedaży piramidalnej, awanse zamieniające najlepszych przyjaciół w śmiertelnych wrogów, pisanie własnego listu z upomnieniem, walka z seksizmem w pracy przybierająca nieoczekiwany obrót i szef tak skandaliczny, że wtargnął na pogotowie, by oskarżyć pracownicę o „kłamstwo”.

Te historie nie dotyczą tylko tych pracowników; takie rzeczy mogą dziać się w każdym miejscu pracy. Pokazują, jak wiele ludzie są gotowi znieść, by zarobić na życie.
Komentarze zostały zmodyfikowane ze względów gramatycznych i dla jasności.
1. Odeszłam, a firma się zawaliła
u/VaultHawk: Pracowałam w małej kawiarni, wykonywałam pracę kierownika, zarabiając minimalną stawkę. Gdy zachorowałam na zapalenie spojówek opiekując się siostrą, szef się na mnie wściekł. Potem dostałam pracę w Starbucksie. Jego firma padła cztery miesiące po moim odejściu.

2. Wystawiła mnie do wiatru
u/madeofstarlight: Byłam entuzjastyczną analityczką finansową. Nie byłam bogata, ale zarabiałam 30–40 tys. dolarów rocznie. Mój szef kazał mi szkolić się u najsympatyczniejszej dziewczyny w zespole, ale zrobiła to źle. Okazało się, że robiła tak już wcześniej. Popełniałam błędy, nie wiedząc o tym. Potem szefowa dała mi ocenę za błędy, nie podając żadnych wytycznych.
Pewnego ranka przyłapałam ją na kopiowaniu moich błędów i przekazywaniu ich szefowej. Wiedziałam, że mnie zwolni. Przyznała, że problemem było szkolenie, ale rozłożyła ręce. Moje stanowisko zostało zajęte i zwolnione pięć razy w cztery miesiące.

3. Szef promujący piramidę finansową
u/MartinB75: Szef zaczął sprzedawać produkty Amway w biurze. Naciskał, żebyśmy kupowali i dołączali do jego „struktury”. Obiecywał awanse, urlopy itd. Zgłosiłem go. Kiedy HR zapytało, czy to prawda, powiedział: „Oczywiście! Chcesz dołączyć?” Został wyprowadzony z biura.
4. Awans zniszczył naszą przyjaźń
u/Matopus: Pracowałem w kuchni domu opieki. Z zaprzyjaźnionym kucharzem z wieczornej zmiany, który po dwóch miesiącach awansował na szefa kuchni. Po awansie zrobił się leniwy. Musiałem zostawać po godzinach, żeby wszystko ogarnąć.
Okazało się, że sypia z córką kierowniczki. Kiedy próbowano go zdyscyplinować, córka zagroziła matce, że nie zobaczy wnuków.
Gdy powiedziałem mu, że zostanę ojcem, odpowiedział: „Mam nadzieję, że to nie pokrzyżuje moich urodzin”. Gdy zaczął się poród, zadzwoniłem, że nie przyjdę. Oddzwonił godzinę później pytając, czy dziecko już się urodziło, i zapytał, czy nie wpadnę do pracy na chwilę. Gdy odmówiłem, wpadł w szał. Po powrocie do pracy dostałem naganę. Złożyłem wypowiedzenie i szybko znalazłem nową pracę.
5. Napisałem i podpisałem własne upomnienie
u/knockinbootz: Pracowałem dziewięć lat u osoby, która rano mnie chwaliła, a po pracy zostawiała i krytykowała aż do łez. Raz kazała mówić sobie po imieniu, po czym krzyczała, że nie używam jej tytułu.
Kiedy zaległem z dokumentacją, podyktowała mi list z groźbą, kazała go napisać i podpisać.

6. Była miła dla innych, dla mnie zła
u/sowhatsoplenty: Zaczęłam pracę jako barmanka, ale kazali mi pracować jako kelnerka, mimo że nie miałam doświadczenia. Nowy chłopak z doświadczeniem jako kelner trafił za bar. Powiedziano mi, że kobiety są kelnerkami, a mężczyźni barmanami.
Byłam fatalną kelnerką, a szefowa cały czas krzyczała mi nad uchem. Gość za barem robił błędy, ale jemu pobłażała. Raz pomogłam mu przygotować drinki, a ona wydarła się na mnie przy wszystkich.
Inni ją lubili, zapraszała ich na imprezy, a mnie ignorowała. Zostałam zwolniona przez innego menadżera, którego nigdy wcześniej nie widziałam.

7. Mój szef to potwór!
u/anonymous: Byłam w piątym miesiącu ciąży, miałam silny ból brzucha, pojechałam na pogotowie. Szef nie uwierzył, powiedział, że udaję. Obiecałam, że przyniosę zwolnienie.
Lekarz mnie zbadał i powiedział: „Nie trzeba było wzywać ojca…”
„Ale mój ojciec nie żyje od roku” – odpowiedziałam.
„Jest mężczyzna, który twierdzi, że jest twoim ojcem i chce twoją dokumentację” – odparł lekarz.
Wtedy z hukiem wpadł mój szef, czerwony na twarzy, krzycząc: „Ona udaje! Nie jest w ciąży! Wezwijcie natychmiast pogotowie!”
W tym momencie wbiegł mój mąż i wyrzucił go siłą, krzycząc: „Zapłacisz za to!”
