Kiedy bogaty restaurator Nate spotyka zwyczajną Beth na stacji benzynowej, jej urok wprawia go w zakłopotanie. Zaintrygowany, ale ostrożny po wcześniejszych złamanych sercach, Nate zaprasza ją na randkę z małym zaskoczeniem. Czy jego udawanie kelnera w restauracji, którą sam prowadzi, ujawni prawdziwe intencje Beth?
Plamy neonowej farby pokrywały moje ubrania i nie zdawałem sobie sprawy, jak śmiesznie wyglądam, dopóki nie podjechałem na stację. Wszedłem do środka, obolały i nieco oszołomiony po intensywnej grze w paintball, i wtedy ją zobaczyłem.
Kasjerkę.

Jej blond włosy były związane w niechlujny kok, kilka kosmyków uciekało wokół twarzy. Kiedy mnie zauważyła i uśmiechnęła się, przysięgam, że moje serce zrobiło salto.
„Gdyby teraz wszedł Terminator,” zażartowała, „na pewno nie poprosiłby o twoje ubrania.”
Omrugnąłem. Przez sekundę nie wiedziałem, czy się śmiać, czy rozpłynąć się na podłodze.
„Ja… właśnie grałem w paintball,” odpowiedziałem nieśmiało. Moje policzki rozgrzały się w rumieńcu, który miałem nadzieję, że nie był zbyt oczywisty.
Jej uśmiech stał się szerszy, oczy błyszczały rozbawieniem. „Naprawdę? To był mój pierwszy typ.” Obejrzała mnie od stóp do głów, udając, że ocenia zniszczenia na ubraniach. „Wygraliście, czy…?”
„Eee, tak. Moja drużyna wygrała.” Wzruszyłem ramionami, starając się wyglądać na swobodnego, choć trudno było zachować spokój pod jej figlarnym spojrzeniem.
„No to gratulacje, żołnierzu. Chcesz jakąś przekąskę na zwycięstwo?” Puściła do mnie oko i wskazała półkę z cukierkami, wciąż utrzymując ton udawanego powagi.
Nie mogłem powstrzymać śmiechu. Ta kobieta — Beth, jak mówiła jej plakietka — była powiewem świeżości. Nie wiem, co mną kierowało, ale zanim się obejrzałem, wyrzuciłem z siebie: „Chciałabyś kiedyś pójść ze mną na kolację?”

Omrugnęła, a uśmiech lekko zniknął, gdy w jej oczach pojawiło się zaskoczenie. Przez chwilę bałem się, że źle odczytałem sytuację. Ale potem przechyliła głowę i jej uśmiech powrócił w pełnej krasie.
„Dobrze. Jasne… tylko bez paintballu, okej?”
Wymieniliśmy się numerami i wyszedłem z tej stacji z nadzieją na nadchodzącą randkę. Byłem podekscytowany, ale wkrótce pojawił się niepokój.
Zbyt wiele razy zostałem oszukany. Kobiety były bardziej zainteresowane pomysłem Nate’a, bogatego restauratora, niż Nate’em, mężczyzną, który lubił niszowe zespoły i czytanie mangi. Dlatego wymyśliłem mały test. Może to szalone, ale musiałem wiedzieć.
Zaprosiłem Beth do mojej ekskluzywnej włoskiej restauracji w centrum miasta. To było klejnot w mojej koronie, a teraz miało być również miejscem, gdzie ujawnię prawdziwe intencje Beth.
Obserwowałem z drugiego końca sali, jak Beth wchodzi w prostej czerwonej sukience, która sprawiała, że wyglądała naturalnie pięknie. Personel znał już plan, więc pospieszyłem ją powitać, serce mi biło jak szalone.
„Cześć,” powiedziałem, prowadząc ją do stolika w rogu. „Cieszę się, że przyszłaś. Zarezerwowałem dla nas najlepszy stolik.”
Beth uśmiechnęła się, rozglądając się. „Och? Przychodzisz tu tak często, że wiesz, który stolik jest najlepszy?”
Zaśmiałem się, siadając naprzeciwko niej, bawiąc się serwetką. „Tak, pracuję tu. Właśnie skończyłem zmianę.”
Jej oczy zabłysły zaskoczeniem, ale jej charakterystyczny uśmiech szybko powrócił. „Naprawdę? Zawsze chciałam być kelnerką. Może wskoczę na zmianę po kolacji.”

Zaśmiałem się nerwowo, uważnie obserwując jej reakcję. „Nie polecam. Płaca okropna, a godziny? Brutalne.”
Jak na zamówienie, jeden z moich kelnerów podszedł z menu, subtelnie do mnie mrugając.
„Miło cię widzieć, Nate. Nadal dochodzisz do siebie po tym lunchu?” zapytał, idealnie grając swoją rolę.
„Tak, ledwo przeżyłem,” odpowiedziałem wymuszonym uśmiechem.
Kolacja nadeszła, a wkrótce rozmawialiśmy i śmialiśmy się jak starzy znajomi. Opowiedziała mi o swojej miłości do książek, o tym, że kiedyś chciała pisać, ale skończyło się pracą na stacji, żeby pomóc mamie.
Była zabawna i bystra. Jej humor zaskakiwał mnie na każdym kroku, a ja byłem nią całkowicie oczarowany.
Bycie z nią było… naturalne.
Gdy zbliżał się deser, mój menedżer restauracji, Tom, podszedł, wyglądając wściekle. Oczywiście, wszystko było częścią planu, ale Beth tego nie wiedziała.
„Nate!” warknął Tom, patrząc na mnie gniewnie. „Opuszczałeś ostatnie 15 minut zmiany. Co do cholery? Wracaj do kuchni i myj naczynia, albo wylecisz!”
Oczy Beth zrobiły się szerokie, widać było jej szok.
Beth wstała, a twarz złagodniała z troski. „Hej, w porządku. Jeśli musisz iść, idź. Zawsze możemy—”
„Bardzo przepraszam,” przerwałem, czując ciężar kłamstwa. „Muszę dokończyć w kuchni. Wyślę ci później SMS?”
„Jasne,” odpowiedziała, puszczając oko.

I tak się pożegnałem, kierując się w stronę kuchni, myśląc intensywnie nad kolejnym ruchem. Ledwo byłem tam dwie minuty, gdy drzwi kuchni skrzypnęły.
Beth wślizgnęła się, twarz promieniała mieszanką rozbawienia i determinacji.
„Jeszcze nie zaczęliście?” zażartowała, podwijając rękawy. „Chodźmy. Umyjemy razem te naczynia, a potem pójdziemy na spacer po molo.”
Patrzyłem na nią, kompletnie oszołomiony. Jakim cudem miałem tyle szczęścia? Fala emocji przelała się przez mnie. Było jasne, że Beth naprawdę mnie lubi — wystarczająco, by myć górę brudnych naczyń, żebyśmy mogli kontynuować randkę na molo… jak jej powiedzieć, że to wszystko był test?
Naczynia brzęczały, gdy myliśmy je obok siebie, czasem łokcie się uderzały. Wina kłuła mnie za każdym razem, gdy Beth uśmiechała się do mnie, jakby to była najnaturalniejsza rzecz na świecie — stojąc z tyłu ekskluzywnej restauracji, myjąc naczynia po pierwszej randce.
Nie mogłem przestać na nią zerkać, zastanawiając się, jak ktoś taki może być tak niewzruszony wszystkim.
Po skończeniu, Beth wytrzeć ręce o sukienkę, kompletnie nie zrażona wodnymi plamami. Spojrzała na mnie z figlarnym błyskiem w oczach.
„Cóż, nie spodziewałam się, że skończę dzisiaj z łokciami w pianie, ale nie było źle. Co teraz? Idziemy na molo, czy chcesz, żebym też umyła kuchnię?”
Zaśmiałem się, ale dźwięk ugrzązł mi w gardle. Musiałem powiedzieć jej prawdę. Teraz albo nigdy.
„Beth, muszę ci coś powiedzieć,” powiedziałem, głos nieco zbyt poważny na tę chwilę.
Ona przechyliła głowę, uśmiech lekko zniknął. „Okej…?”
Wziąłem oddech, gotowy wyjawić prawdę. „Nie jestem kelnerem. No dobrze, kiedyś byłem, ale już nie. Właściwie jestem właścicielem tego miejsca. Prowadzę tę restaurację i dwie inne w mieście.”
Beth mrugnęła, brwi zmarszczyły się w konfuzji. „Czekaj… co?”

„Cała dzisiejsza noc była ustawiona,” przyznałem, poczucie winy wkradało się w mój głos. „Chciałem zobaczyć, czy lubisz mnie za to, kim jestem, a nie za pieniądze czy restaurację. Wiem, że to szalone, ale byłem wcześniej oszukany i nie chciałem ryzykować ponownie.”
Przez chwilę Beth stała, jej wyraz twarzy nieczytelny. Moje serce biło w piersi, gdy cisza się przeciągała. Potem skrzyżowała ramiona i dała mi długie, badające spojrzenie.
„Więc, pozwól, że dobrze zrozumiem,” w końcu powiedziała, ton starannie neutralny. „Kłamałeś dla mnie całą noc, bo myślałeś, że mogę być… co? Złodziejką złota?”
Zmarszczyłem się. „Nie tak. Po prostu… miałem złe doświadczenia. Ale bardzo cię lubię… po prostu nie chciałem tego zepsuć.”
Jej spojrzenie złagodniało nieco, ale wciąż pojawił się błysk urazu w oczach.
„Więc testowałeś mnie.”
„Wiem, że brzmi to okropnie, i takie jest,” powiedziałem szybko, podchodząc bliżej. „Ale musiałem mieć pewność, że lubisz mnie za mnie.”
Beth stała cicho przez chwilę, przetwarzając to. Potem pokręciła głową, wypuszczając mały, niedowierzający śmiech.
„Więc… zdałam twój test?”
Skinąłem szczerze, czując, jak ciężar nocy opuszcza moje ramiona. „Na piątkę z plusem.”
Ona uśmiechnęła się z powrotem, a jej figlarność szybko wróciła. „A tak przy okazji — jedzenie w twojej restauracji nie jest takie wspaniałe. Następnym razem idziemy gdzie indziej, gdzie nie skończymy myjąc naczyń, okej?”
Zaśmiałem się, a śmiech odbił się echem w pustej kuchni. „Masz to.”
Co sądzisz o tym? Prosimy, zostaw swoją opinię w komentarzach i podziel się tą historią!
