Podczas swojej piątej ciąży, Emily Mitchell piła poranną kawę, gdy nagle przestała reagować — ona i jej nienarodzone dziecko zmarli.

W wieku 36 lat była pozornie zdrowa, aktywna i wciąż pracowała nad kolejnym projektem edukacji domowej. Jednak gdy nagle zmarła podczas śniadania, potrzeba było kilku dni, by poznać przyczynę — cichego stanu zagrożenia medycznego, który uderza szybko i często bez objawów.

W drugim trymestrze piącej ciąży matka czwórki dzieci cieszyła się spokojnym porankiem przy toście i filiżance kawy. W ciągu kilku minut to, co zaczęło się jako codzienna rutyna, zamieniło się w nagły, zagrażający życiu stan.

Podczas swojej piątej ciąży, Emily Mitchell piła poranną kawę, gdy nagle przestała reagować — ona i jej nienarodzone dziecko zmarli.

Bez ostrzeżenia straciła przytomność, a pomimo starań rodziny, nie udało się jej przywrócić do życia. Jej nagła śmierć wstrząsnęła i zdezorientowała bliskich. Było jasne, że coś poszło katastrofalnie nie tak. Ale co?

Na kilka tygodni przed tragedią
Emily Mitchell była twórczynią cyfrową, żoną i matką czwórki dzieci: chłopca Finna oraz trzech dziewczynek — Isli, Edie i Lulu. Razem z mężem, Josephem Mitchellem, często dzielili się chwilami z życia rodzinnego z rosnącą publicznością online.

19 listopada 2020 roku ujawnili niespodziankę, którą dotąd ukrywali przed swoimi obserwatorami. Siedząc obok męża na schodach, Emily trzymała w ręku zdjęcie z USG, szeroko uśmiechając się do kamery. Podpis pod zdjęciem oddawał ekscytację chwili.

Brzmiał: „LUDZIE, PIĄTE DZIECKO. 🥳 Kto odgadł sekret?!!! 🤣🥳🥳 Pewnie zauważyliście, że trochę zniknęłam… no cóż, to jest powód lol 😂🤢😴🥳 Piąte nadchodzi i jesteśmy na to gotowi 👏🏻🥳 11 tygodni 2 dni i odliczamy 😍😍.”

Podczas swojej piątej ciąży, Emily Mitchell piła poranną kawę, gdy nagle przestała reagować — ona i jej nienarodzone dziecko zmarli.

To ogłoszenie idealnie wpisywało się w internetową narrację, którą budowała wokół swoich dzieci, męża i codziennego rytmu życia rodzinnego.

Życie rodzinne Mitchellów
W domu w Rhode Island Emily koncentrowała się na wychowaniu i edukacji dzieci. Ona i Joseph postanowili edukować je w domu już na początku rodzicielskiej drogi. Dla Emily edukacja nie ograniczała się do podręczników.

Tworzyła praktyczne lekcje, spacery przyrodnicze i tematyczne zestawy edukacyjne, które odzwierciedlały jej przekonanie, że ciekawość należy pielęgnować przez codzienne doświadczenia. Wielu z tych procesów dzieliła się z internetową publicznością.

Podczas swojej piątej ciąży, Emily Mitchell piła poranną kawę, gdy nagle przestała reagować — ona i jej nienarodzone dziecko zmarli.

Poprzez „The Hidden Way Learning” Emily tworzyła materiały edukacyjne oparte na naturze, które docierały do rodzin edukujących dzieci w domu w całym kraju i poza nim. W 2020 roku wypuściła Nature Mega Bundle — zbiór materiałów stworzonych przez wielu twórców.

Sukces tego projektu zaowocował kolejnym tomem, a trzeci był już w fazie planowania przed jej śmiercią. Poza pracą edukatorki, Emily była znana z łączenia struktury i spontaniczności w życiu domowym.

Często publikowała posty o codziennych rytuałach, odkrywaniu przyrody i rodzinnych projektach, zawsze z humorem i ciepłem. Jej treści odzwierciedlały styl życia oparty na prostocie, nauce i wspólnie spędzanym czasie.

Zwykły poranek, aż do chwili, gdy się zmienił
22 grudnia 2020 roku rano Emily piła kawę i jadła tost. Była w drugim trymestrze ciąży, a dzień zaczął się jak każdy inny. Nagle jednak straciła przytomność.

Podczas swojej piątej ciąży, Emily Mitchell piła poranną kawę, gdy nagle przestała reagować — ona i jej nienarodzone dziecko zmarli.

Obecni byli jej dzieci, mąż i ojciec, którzy szybko podjęli działania, by wezwać pomoc. Przybyli ratownicy, starali się ją ratować. Mimo natychmiastowej pomocy medycznej i wysiłków rodziny, nie udało się jej uratować.

Emily Mitchell, lat 36, zmarła tego ranka. Wraz z nią zmarło jej nienarodzone dziecko. W kolejnych dniach najbliżsi czekali na odpowiedzi. Co mogło spowodować, że pozornie zdrowa, oczekująca matka nagle straciła przytomność i zmarła w ciągu minut?

Odpowiedź po kilku dniach
Potwierdzenie nadeszło kilka dni później z państwowego Biura Medycyny Sądowej: Emily zmarła z powodu zatoru płucnego. Rodzina podzieliła się tą informacją z publicznością i wyraziła wdzięczność dla ratowników i personelu medycznego, którzy próbowali ją uratować.

„Chociaż trudno nam pojąć, jak to się mogło stać, jesteśmy pewni, że po prostu nadszedł jej czas; Pan wzywał ją do domu” — oświadczyła rodzina.

Stan ten jest poważny i często nierozpoznany, zwłaszcza w ciąży. Dla wielu rodzin staje się jasny dopiero, gdy jest już za późno.

Zrozumienie zatoru płucnego: ukryte ryzyko w ciąży
Zator płucny (PE) to skrzeplina blokująca przepływ krwi w naczyniu płucnym. Zazwyczaj powstaje w głębokich żyłach nóg lub ramion i przemieszcza się krwią do płuc. Gdy utknie w tętnicy płucnej, skrzeplina może obniżyć poziom tlenu, podnieść ciśnienie w płucach i wywierać niebezpieczny nacisk na serce.

Podczas swojej piątej ciąży, Emily Mitchell piła poranną kawę, gdy nagle przestała reagować — ona i jej nienarodzone dziecko zmarli.

Stan ten jest stanem nagłym. Bez natychmiastowego leczenia może prowadzić do trwałego uszkodzenia płuc, niewydolności serca lub nagłej śmierci. Według Cleveland Clinic, około jedna trzecia osób z zatorowością płucną umiera zanim zostanie zdiagnozowana i podjęte zostanie leczenie. Jeśli jednak zostanie szybko wykryta, jest zwykle uleczalna i rzadko śmiertelna.

Objawy mogą się bardzo różnić. Niektórzy doświadczają nagłej duszności, bólu w klatce piersiowej lub przyspieszonego bicia serca. Inni zgłaszają świsty, kaszel (czasem z krwistą wydzieliną) lub ostry ból w klatce piersiowej, plecach lub szczęce nasilający się przy oddychaniu.

Dodatkowe objawy mogą obejmować wilgotną lub sine skórę, nadmierną potliwość, bladość, uczucie lęku, zawroty głowy lub omdlenia. W niektórych przypadkach symptomy narastają stopniowo przez kilka dni, w innych pojawiają się w ciągu minut lub sekund.

Ciąża zwiększa ryzyko zatoru płucnego ze względu na zmiany hormonalne, które zwiększają skłonność krwi do krzepnięcia. Rosnąca macica może też spowalniać przepływ krwi w żyłach miednicy i nóg, szczególnie podczas długiego odpoczynku lub bezruchu.

Inne czynniki ryzyka to niedawne operacje, złamania, urazy żył, choroby sercowo-naczyniowe (np. niewydolność serca, migotanie przedsionków, udar), niektóre nowotwory, terapia hormonalna, antykoncepcja hormonalna oraz wrodzone zaburzenia krzepnięcia.

Ponieważ objawy są często przeoczone lub mylone z mniej poważnymi dolegliwościami, zator płucny pozostaje jednym z najtrudniejszych do szybkiego wykrycia stanów. W przypadku Emily zator pojawił się nagle i postępował zbyt szybko, by ktokolwiek mógł zareagować.

Życie bez Emily
Po jej śmierci Joseph musiał zająć się Finnem, Islą, Edie i Lulu, jednocześnie opłakując stratę żony i nienarodzonego dziecka. Rytm dnia, który do tej pory kształtowała Emily, musiał trwać dalej bez niej.

W następnych dniach wsparcie napływało od społeczności, którą zbudowała. Uruchomiono zbiórkę na pokrycie kosztów edukacji i utrzymania dzieci. Liczne wiadomości, listy i telefony nie pozostały bez echa. Rodzina podziękowała za okazaną pomoc.

„Doceniamy troskę wszystkich o jej nagłą śmierć i dziękujemy za miłość wyrażoną w wiadomościach, telefonach i listach” — napisali.

Chociaż ich dni wyglądały inaczej, Joseph i dzieci postanowili kontynuować rutyny, które Emily kochała, zwłaszcza edukację domową. Z pomocą bliskich przyjaciół rodziny, Bruny i Allyson, planował dzielić się ich drogą w internecie i utrzymać środowisko nauki stworzone przez Emily.

Rodzina miała nadzieję, że duch tego, co stworzyła — radosny, ugruntowany i głęboko związany z naturą — nadal będzie inspirować innych.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z przyjaciółmi:
Niesamowite historie wokół nas